Po obiedzie często zostaje trochę mięsa, zbyt mało na osobny posiłek, ale wciąż zbyt dobre, by je wyrzucić. Zamiast zostawiać taką resztkę przypadkowo w lodówce, warto od razu pomyśleć o niej jako o składniku na kanapki do pracy w kolejnych dniach tygodnia.
Pokrojone w cienkie plastry mięso świetnie sprawdza się jako dodatek do kanapki, zwłaszcza gdy zostanie odłożone osobno zaraz po posiłku, zanim zniknie razem z resztą jedzenia podczas dokładania sobie kolejnych porcji przy stole.
Odkładać resztkę mięsa od razu po posiłku
Najlepiej odłożyć porcję mięsa przeznaczoną na kanapki od razu po zakończeniu obiadu, zamiast liczyć na to, że coś zostanie na talerzu po wszystkich domownikach. Osobny pojemnik ułatwia zapamiętanie, że ta konkretna porcja ma inne przeznaczenie niż reszta posiłku.
Warto oznaczyć taki pojemnik krótką informacją, na który dzień jest przeznaczony, szczególnie jeśli w lodówce znajduje się więcej podobnych pojemników naraz. Dzięki temu rano nie trzeba się zastanawiać, który z nich należy zabrać do pracy.
Dodanie do kanapki świeżych warzyw lub innego sosu niż podczas obiadu sprawia, że mięso nie smakuje jak dokładnie ta sama potrawa podana po raz drugi, mimo że w gruncie rzeczy pochodzi z tego samego posiłku.
Dzięki takiemu podejściu resztki mięsa przestają być problemem, a stają się naturalną częścią planowania kanapek na cały tydzień. Mniej jedzenia trafia do kosza, a przygotowanie kanapki rano zajmuje znacznie mniej czasu.